• Wpisów:14
  • Średnio co: 92 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:56
  • Licznik odwiedzin:1 221 / 1388 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zainspirowana tym blogiem : http://rawveganshojin.blogspot.com/ przytargałam dzisiaj cały plecak i siatę takich o to cudów :



Spróbuję sobie zrobić witariańską michę obiadową

Byłam też w R. :



Chyba wszystko było w promocji poza olejkiem Ziaji. Miałam zainwestować w oleje kokosowy i marchewkowy, ale to już w przyszłym miesiącu, a oliwka Babydream jest bardzo w porządku. I pół kilograma bio słonecznika za 5 zeta
Aha, Rivalki były w regularnych cenach 4,99 i 4,49... I tak jest świetnie

I na koniec jeszcze :



kasza jaglana i cieciorka zakupiona na waga w bazarkowej budce do moich wegetariańsko-wegańskich obiadów do których wracam z ulgą po pół roku


Niestety nie mogę zrezygnować z jajek i nabiału, bo mam kłopoty ze wzrokiem, napady obżarstwa i mocno przesadzam z cukrem. Zdarza mi się też okresowo jadać mięso (i to najgorszego sortu ). Jakoś nie potrafię ustawić sobie diety roślinnej, ale nie przestaję próbować.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dwa tygodnie miałam poważną operację. Cały poprzedni tydzień przespałam - każdy mały wysiłek był wyzwaniem. We wtorek byłam na zdjęciu szwów (co za ulga!). Wczoraj pierwszy krótki spacer. Przez dwa miesiące nie mogę dźwigać. Mam beznadziejną morfologię, więc łykam żelazo. Małymi kroczkami do przodu Jest dobrze!
 

 



Moje pierwsze woski Są naprawdę super, kosztują ok. 7 złotych, mnóstwo zapachów do wyboru - kupię na pewno kolejne.



Umilacze styczniowych wieczorów. Sól do kąpieli - uwielbiam kosmetyki z koniczyną. Szkoda tylko, że jest ich tak mało Truskawkowa maseczka - ładnie pachnie i pozostawiona grubą warstwą na mojej skórze dosłownie się wchłania.

http://agawu.pinger.pl/#


Zakupy z R. Tych maseczek pod oczy Rival de Loop używam zamiast kremu. Mydło do rąk w pingwinku ma przyjemny cytrusowo-waniliowy zapach. Jagodowy żel OS był w promocji za ok. 5zł.!!! I nudna paletka Lovely - 12 cieni za 12zł. Jak sobie odmówić? Jestem nią średnio zachwycona, ale spróbowałam, już swoje wiem i rzeczywiście, do codziennego makijażu wystarczy



Botki zakupione w promocyjnej cenie ok. 40zł. ze strony : kupbuty.pl Ładne, tanie i wygodne



Również przeceniony komplecik w pięknym intensywnym kolorze ze strony : ulubionabielizna.pl Przyjemnie się go nosi, jest chyba z domieszką lycry, więc ładnie się układa, no i fajnie mieć tajną broń w postaci czegoś tak ładnego



Hmmm, to miało być moje pożegnanie ze słodyczami na korzyść owoców i jogurtów ale...

Przeczytałam kilka książek. Postaram się je pokazać w następnym poście.
 

 



Bardzo fajne masełko toffi do ust kupione w Biedrze (natłuszcza, dosyć długo się utrzymuje, nadaje ładny delikatny kolor)i nowe cienie Mystik, o których jeszcze napiszę Poza tym standardzik biedronkowo-rossmanowy
Moje plany na wieczór?
Kanapa, HBO, przepyszna sałatka :
http://sylwusiowo.blogspot.com/2012/10/saatka-z-porow.html
parówki w cieście francuskim, baloniki, szampan i uspokajanie mojej suni... Muszę jej kupić jakiś lek w aptece
A do wieczora "Nielegalni" Severskiego. Polecam!
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/107739/nielegalni
 

 




Jeszcze zdjęcie przedświątecznych zakupów. Śliczny sweterek (SH, 13 zł.), w którym chodziłam w dzień Bożego Narodzenia, carmexy z rossmanowej promocji (waniliowy sztyft jest boski), chusteczki do czyszczenia okularów, bardzo fajnie zmiękczający krem do stóp i mój pierwszy pilnik banan. Krem i pilniczek w ramach akcji : Dbam o Stopy
 

 
Zainspirowana...

1. zadbać o swoje zdrowie (m.in. operacja pod koniec stycznia, usunięcie ósemki, wizyta u alergologa)
2. gdy tylko będę mogła (czyli gdy tylko dojdę do siebie po operacji) wrócę do aktywności : bieganie, pływanie, rower, może joga
3. przeczytam 24 książki
4. obejrzę 52 filmy
5. odwiedzę 2 nowe miasta
6. nauczę się czegoś nowego (prawo jazdy? język niemiecki?)
7. postaram się odłożyć trochę pieniędzy, chociaż nie wiem jak to zrobić...
8. chyba najważniejsze : będę starannie dbać o utrzymanie relacji z kimś dla mnie najważniejszym!!!
9. będę trzymać się swojego planu urodowo-zdrowotnego między innymi wprowadzę więcej kobiecych dodatków w ubraniu (obcasy, biżuteria, jasne kolory, umalowane usta... )
 

 

Jestem jak moje bohaterki Zabrałam na drugie śniadanie w pracy owsiankę w słoiku. Z masłem orzechowym i dżemem jeżynowym.


No nie mogłam się tym cudom oprzeć


Prawda taka, że portfel świeci pustkami Miałam kupić kilka kosmetyków antycellulitisowych, ale zwyczajnie nie mam kasy. Co tam! Najtańszy peeling, gąbka z Biedrony i masaż można zrobić


Nie ma kasy = nie ma nowych butów do biegania. Trudno, póki co pobiegam w starych. Przecież najważniejsze, żeby w ogóle biegać


Nawet w takich lekko nadgryzionych przez moją kochaną sunię


Uwielbiam tą markę <3


I jeszcze kserówki angielskiego, który wkuwam marząc o zagranicznych wyjazdach
 

 
Dzisiaj miałam trudny dzień. - Wizyta u terapeuty... Trudne tematy, trudne sprawy
Ale teraz już tylko relaks! "BrzydUla" w necie, spacer z psem, wieczorem "Zmierzch" na TVN, doczytywanie książki do końca, gorąca zupa, kolejna herbata... To co lubię najbardziej : spokój
 

 


Oto moje ostatnie zakupy w drogerii Natura. Z lakieru i z eye-linera jestem bardzo zadowolona Lakier bardzo ładnie się nakłada, ma dobrą konsystencję i szybko wysycha. Kolor identyczny z nakrętką co bardzo mi się podoba. Eye-liner w pisaku to genialne urządzenie Maluje idealnie cieniutką kreseczkę przy samym brzegu rzęs. Bardzo wygodny. Najmniej jestem zadowolona z błyszczyka. Pachnie i smakuje ( ) pysznie szarlotką. Ma ładny lekko nudziakowy kolor z drobinkami brokatu. Nakłada się też ładnie. Ale niestety bardzo szybko znika (i to wcale nie dlatego, że to ja go zlizuję ). Szkoda

A dzisiaj na obiad miałam ziemniaki z jajkami sadzonymi i prostą surówką z cykorii i ogórka kiszonego. Ziemniaki utłukłam z odrobiną masła i taką oto przyprawą :



Naprawdę wspaniale się sprawdziła! Ma w składzie między innymi paprykę, czosnek, cebulę, koperek i pietruszkę. Polecam
 

 
Byłam dzisiaj na małych przedświątecznych zakupach w Realu. Nie kupiłam wiele, bo - nie ukrywam - światowy kryzys jakimś sposobem dobrał się i do mojego konta Ale poza zaplanowanymi zakupami kupiłam nowe podpaski Bella z dodatkiem lipy. To chyba moje ulubione drzewo Mam też lipowy szampon do włosów i mydło w płynie, a kiedyś miałam też krem. Bardzo lubię miód lipowy i napar do picia. Poza tym małą przyjemność w postaci białej czekolady z ciasteczkami Seria limitowana niestety.


Obiecałam sobie, że po nowym roku przeczytam "Inferno" Dana Browna. Pewnie czeka mnie długa kolejka w bibliotece, ale na własny egzemplarz na razie mnie nie stać. Nie szkodzi. Na razie i tak mam co czytać. Zaraz kończę "Grę Endera" O.S. Carda i biorę się za "Zieloną milę" S. Kinga

Dobrej nocy. Już uciekam, bo muszę jeszcze wyjść z psem, a jutro raniutko pobudka na roraty (uwielbiam!).
 

 
Blog bez żadnych ambicji. Po prostu o mojej rzeczywistość. Nie dlatego, że jakaś fascynująca, ale dlatego, że ją lubię. I lubię cieszyć się z drobiazgów, okruszków na które składa się codzienność, więc skoro Pinger dał mi taką możliwość, to będę się tą radością dzielić tu
Zapraszam.